niedziela, 26 maja, 2024
Strona głównabiografieW sto czterdziestą rocznicę śmierci Napoleona Ordy

W sto czterdziestą rocznicę śmierci Napoleona Ordy

„W 2007 roku we Francji obchodzono 200. rocznicę narodzin tego niezwykłego człowieka, Polaka” – tak rozpoczyna opublikowany w Internecie artykuł Artysta z Kresów Napoleon Orda redaktor naczelny „Kresowego Serwisu Informacyjnego” Bogusław Szarwiło. Następnie stawia pytanie, po którym pada krótka odpowiedź oraz jej uzasadnienie. „Co wniosła Polska w te głośne obchody? Ano nic. Bo to Białoruś zorganizowała wystawę w siedzibie głównej UNESCO w Paryżu, w której otwarciu uczestniczyły delegacje Bułgarii, Litwy, Rumunii, Rosji, Serbii, Uzbekistanu oraz paryskiej Biblioteki Polskiej. Na jednym z domów w centrum Paryża zawieszono tablicę upamiętniającą pobyt artysty w stolicy Francji. w naszym kraju jakoś nie było słychać o tych obchodach”.

Aleksander Regulski, „Portret Napoleona Ordy”, drzeworyt (wg „Tygodnika Ilustrowanego”, nr 18 z 5 maja 1883 r., s. 273)

I wszystko to prawda. Tam nas nie było, ale przynajmniej w głównej mierze siłami polskimi (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urząd Miasta Lublina, Muzeum Narodowe w Warszawie i Instytut Polski w Mińsku) we współpracy z Biblioteką Narodową Białorusi w Mińsku, w siedzibie ostatniej z wymienionych instytucji zorganizowana została wtedy wystawa reprodukcji prac Napoleona Ordy ze zbiorów warszawskiego muzeum (27 listopada – 29 grudnia 2007). Na pocieszenie można też przypomnieć, że z okazji tej okrągłej rocznicy – Napoleon Mateusz Tadeusz Orda urodził się 11 lutego 1807 r. w Worocewiczach na Białorusi – w „Spotkaniach z Zabytkami”, w dziale Spotkania na Wschodzie, ukazały się dwa okolicznościowe artykuły: obszerniejszy, autorstwa Jarosława Komorowskiego Napoleon Orda – pielgrzym polski (nr 9, 2007, s.  22-24) i krótszy, w cyklu Zabytki na znaczkach i monetach, autorstwa Tadeusza Kurlusa Jubileusz Napoleona Ordy (nr 9, 2007, s. 24). z kolei w ostatnim ubiegłorocznym podwójnym numerze pisma (nr 11-12, 2022), w bloku poświęconym wojnie w Ukrainie (i już bez związku z rocznicowymi obchodami, lecz dla podkreślenia zakończenia szeroko zakrojonego przedsięwzięcia konserwatorsko-wystawienniczego mającego na celu zabezpieczenie i prezentację znajdującego się w zbiorach Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce zespołu litografii wykonanych według rysunków Napoleona Ordy) na stronach 13-16 zamieszczony został artykuł Karola Kucharskiego Napoleona Ordy widoki z Wołynia, Podola i Kijowszczyzny, poświęcony zorganizowanej w tym muzeum wystawie „Napoleon Orda. Ze zbiorów Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego”, czynnej do 14 maja 2023 r.

Ale skoro mowa o Napoleonie Ordzie, wcześniej, bo przed dekadą, niezwykle interesującą wiadomość (dostęp: luty 2023, aktualizacja: 18.07.2016, publikacja: 20.10.2013) podał za PAP-em internetowy portal historyczny Dzieje.pl. Oto jej fragment:

„Unia Europejska pomoże w stworzeniu muzeum XIX-wiecznego malarza i kompozytora Napoleona Ordy w jego rodzinnej wsi Worocewicze w obwodzie brzeskim – poinformował szef sekretariatu programu współpracy transgranicznej Polska-Białoruś-Ukraina, Maksim Ałdanau.

Muzeum ma powstać w ramach projektu »Transgraniczne centra dialogu w Łosicach i Worocewiczach«, który został na początku października [2013 r.] zatwierdzony przez białoruską Radę Ministrów. w ramach projektu centrum dialogu w Łosicach na Podlasiu zostanie zbudowane od podstaw, zaś na Białorusi jego podstawą stanie się rejonowe muzeum Ordy, tworzone od 2000 roku.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska (PAP)”

Plakat wystawy reprodukcji prac Napoleona Ordy w Bibliotece Narodowej Białorusi w Mińsku w 2007 r.

Tylko czy w związku z niezażegnanym kryzysem migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej oraz toczącą się wojną na Ukrainie cokolwiek z tych ustaleń jest jeszcze aktualne…?

Co wiemy o tym częściowo dziś zapomnianym artyście, bardziej znanym z późnej twórczości, w której ujawnił swój talent jako rysownik i malarz, mniej – z prezentowanych przez niego na obczyźnie, w Paryżu, zdolności muzycznych (które ujawnił jako pianista, kompozytor i autor podręcznika dla pianistów)?

Sporo informacji o Napoleonie Ordzie zawiera wspomniany artykuł J. Komorowskiego zamieszczony we wrześniowym numerze „Spotkań z Zabytkami” z 2007 r. Ponieważ jednak od jego opublikowania minęło już kilkanaście lat, a ponadto w tym roku mija sto czterdzieści lat od śmierci tego artysty, warto tu dodać kilka nowych wiadomości i krótkich komentarzy dotyczących tej postaci.

Alojzy Misierowicz według rysunku Napoleona Ordy, „Kościół Najświętszej Marii Panny i klasztor karmelitów w Horodyszczach na Wołyniu”, (1872-1883), litografia, Zakład Litograficzny Maksymiliana Fajansa w Warszawie

Z pewnością swego rodzaju niespodzianką, a zarazem prezentem dla naszych Czytelników jest opublikowanie tu, dzięki przychylności mec. Przemysława Jana Blocha z Nowego Jorku, założyciela i prezesa Fundacji Rodzinnej Blochów w Nowym Jorku (FRBNY), nieznanej szerzej akwarelki ze zbiorów tej Fundacji autorstwa Teofila Kwiatkowskiego przedstawiającej Witolda Ordę (1844-1911), syna Napoleona Ordy i jego żony Ireny Bouglé, w wieku lat dwóch (sygnowana i datowana przez malarza: „T. KwiatKowsKi / a son Ami Orda / Paris 1846”). Portret, na którym uwieczniona została także znana z kilku innych prac Kwiatkowskiego suczka Ordów, wzbogacił zbiory FRBNY w lipcu 2018 r. Jak zauważył kolekcjoner, pisząc do redakcji, wzmianka o nieco starszym, gdyż pięcioletnim już wtedy Witoldzie znajduje się w liście Fryderyka Chopina (Grande Rue Chaillot 74, [lipiec 1849]) do jego przyjaciela Napoleona Ordy w Paryżu: „Moje Kochanie, rusz się dla naszej starej przyjaźni. – Pan Bóg Ci za to chłopaka Litwina doskonale wypielęgnuje, a Pani Ordzie da stoletnie zdrowie. Tymczasem złóż jej, proszę Cię, moje uszanowanie”.

Ponadto przygotowujemy do numeru 5-6 „Spotkań z Zabytkami” artykuł Jeremiusza Glenska o dotąd nierozpoznanym autorze oprawy introligatorskiej tomu zawierającego pierwsze francuskie edycje, a także późniejsze nakłady (przedruki) dzieł Fryderyka Chopina, którego właścicielem w Paryżu był Napoleon Orda (obecnie ten cenny wolumin znajduje się w zbiorach Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie). A poza tym…

„Witold Orda i jego żona Leontyna”, 1878, fotografia CDV, Atelier Fotograficzne Maksymiliana Fajansa w Warszawie (w zbiorach Biblioteki Wróblewskich Akademii Nauk Litwy w Wilnie / https://elibrary.mab.lt/handle/1/27904)

A poza tym – jedno jest pewne – pamięć o tym artyście całkowicie nie zginie, choćby dlatego, że kultywują ją jego potomkowie. w przededniu 126. rocznicy urodzin Ordy (obchodzonej rokrocznie 11 lutego) do redakcji „Spotkań z Zabytkami” napisał jeden z nich, Sebastian Orda-Sztark: „11 lutego obchodzić będziemy 216 rocznicę urodzin wybitnego akwarelisty, rysownika i kompozytora – Napoleona Ordy. Postać tego »zapomnianego romantyka« w powszechnej świadomości niestety niemal zupełnie nie funkcjonuje. z kolei 26 kwietnia przypadać będzie 140-lecie śmierci Artysty. […] Jego dorobek twórczy, a przede wszystkim wartość kronikarska akwarel Artysty jest nie do przecenienia, zaś jego twórczość muzyczna zalega w kompletnym niebycie. Byłoby fatalnie, gdyby pamięć i o jego działalności przepadła…”. A w kolejnym liście:Z posiadanych przeze mnie skanów partytur z muzyką Napoleona Ordy wymienić mogę:

  • 2 walce na fortepian dedykowane pannie Laurence Jube
  • 14 polonezów grywanych w Teatrze Rozmaitości i na koncertach (wydanie pośmiertne)
  • »Feu Follet« Polka dedykowana Pannie Katarzynie hrabiance Rzewuskiej
  • Mazur »Passé et l’avenir« dedykowany Annie Potockiej
  • Polonez odbijany
  • Polonez posuwisty
  • Polonez »Rozczarowanie«
  • Mazurek »Tęsknota«
  • »Tęsknota wygnańca« – deklamacja z towarzyszeniem fortepianu
  • Polonez »Zorza Północna«”
  • »Album de Pianistes Polonais: morceaux inédits« – wspólny album z partyturami między innymi Chopina, Sowińskiego, Klemczyńskiego, Wolffa i oczywiście Ordy, wydany w 1841 r. przez paryską oficynę Schlesingera”.
Pierwsza strona okładki Gramatyki Muzyki… Napoleona Ordy, Warszawa 1873 (https://infobelarus.nlb.by/7N_302CD%28008%29/PdfFiles/music.pdf)

Dodatkowo od tego samego korespondenta otrzymaliśmy fotografię CDV przedstawiającą Witolda Ordę i jego żonę Leontynę w Atelier Fotograficznym Maksymiliana Fajansa w Warszawie, pobraną ze strony internetowej Biblioteki Wróblewskich Akademii Nauk Litwy w Wilnie, oraz skany okładki płyty CD z nagraniami utworów fortepianowych Napoleona Ordy i Stanisława Moniuszki w wykonaniu Andriusa Vasiliauskasa (wydawca: „Światowy Zjazd Wilniuków 2009″ / VŠĮ „Pasaulio Vilniukų Suvažiavimas”) i wydanego w warszawskiej drukarni Jana Jaworskiego w 1873 r., a napisanego przez Napoleona Ordę w 1861 r., liczącego 325 stron podręcznika dla pianistów o długim tytule, którego przytoczenie (nie mówiąc już o przeczytaniu i zrozumieniu) może przysporzyć niespecjalistom sporo kłopotu: Gramatyka muzyki czyli wykład rozbiorowy i praktyczny melodyi i harmonii z dodatkiem w krótkości o fudze, kantrapunkcie, instrumentach orkiestrowych, o organie, fortepianie i o nauce śpiewu, dla użytku pianistów napisana przez… Podręcznik ten, z dedykacją autora „Zacnemu Ziomkowi i Kompozytorowi Naszemu Stanisławowi Moniuszce w dowód czci i jego zasługom muzycznym” (na stronie 1 niepaginowanej), a także z litografowanym listem Moniuszki do Ordy, datowanym 18.V.1870 w Warszawie (na 2 niepaginowanej stronie woluminu), znany jest co prawda muzykologom (jego egzemplarze znajdują się np. także w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie), ale nie był dotąd tematem fachowego opracowania.

Nietrudno się domyślić, że ten właśnie krótki artykuł, który z braku innych możliwości publikujemy tylko w Internecie, jest próbą spełnienia prośby Pana Sebastiana Ordy‑Sztarka. Chociaż nie tylko jego…

Wojciech Przybyszewski

2 KOMENTARZE

  1. Wzruszenie wielkie. Przed laty pracowałam w Ośrodku Dokumentacji Zabytków, gdzie swoją siedzibę w postaci jednego pokoju miała redakcja Spotkań. Wspominam tamte czasy z ogromną czułością.
    Byłam współautorką opisów rycin Napoleona Ordy ze zbiorów Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Zapamiętałam pracę nad opisami jak zadanie niemal detektywistyczne.

  2. Miło nam bardzo! Cieszą nas takie kontakty, uwagi i wspomnienia. Wiadomość przekażę red. Lidii Bruszewskiej, która zapewne nie miała jeszcze okazji przeczytać tego komentarza.
    Pozdrawiam serdecznie

    Wojciech Przybyszewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Książki